6.9.09

Dlaczego chmury są od spodu płaskie?



Wreszcie znalazłem odpowiedź! A szukałem jej już dość długo. Pytanie „Dlaczego chmury są od spodu płaskie?” Kacper zadał chyba ze dwa miesiące temu. Taka myśl nasunęła mu się, gdy spoglądał na niebo. „A są płaskie?” zdziwiłem się, bo sam nigdy tego nie zauważyłem. Szybko jednak musiałem przyznać mu rację. Potem całą rodziną co kilka dni patrzyliśmy w górę i sprawdzaliśmy, jak tym razem wyglądają chmury od spodu. Wręcz nabraliśmy odruchu spoglądania wzwyż i oceniania tego, co widzimy na niebie. I dość często chmury były od spodu płaskie. Tylko dlaczego?
Kilka dni temu, za radą Tomka Kniołka, zadzwoniłem do dr Krzysztofa Olszewskiego z Zakładu Meteorologii Uniwersytetu Warszawskiego. „Ależ to dziecko jest bystrym obserwatorem! – pochwalił mego syna, gdy tylko usłyszał dręczące mnie pytanie. – Zwykle przecież dzieci rysują chmury ‘kudłate’ od góry i od dołu”. Tymczasem w wielu przypadkach jest właśnie tak, jak to zauważył Kacper. A wyjaśnienie trzeba zacząć od tego, co już tu kiedyś pisałem w notatce „Skąd się bierze deszcz?”. Otóż gdy słońce przygrzeje, woda z rzek, jezior, mórz czy kałuż przechodzi w postać gazową. Nosi wówczas nazwę pary wodnej i jest lżejsza od ciekłej wody. Wraz z rozgrzanym powietrzem wędruje do góry. Im wyżej się znajdzie, tym niższa temperatura je otacza. Aż dociera na wysokość, na której jest tak zimno, że para wodna wraca do postaci ciekłej. Przybiera postać bardzo drobnych kropelek, które utrzymują się zawieszone w powietrzu formując chmurę. Wysokość, na której para wodna się skrapla, jest przy tym w danych warunkach bardzo ściśle określona. Wystarczy, by kropelka z chmury spadła o jeden centymetr, a z powrotem zamienia się w parę wodną. Jeśli potem ponownie uniesie się, przechodzi w ciekłą wodę. Kropelki chmury mogą więc utrzymywać się powyżej tego poziomu, a nie mogą poniżej. Dlatego właśnie większość chmur ma płaską podstawę, nad którą rozbudowuje się do postaci kłębów i przeróżnych dziwacznych kształtów.
Na dowód poniżej załączam amatorskie zdjęcie, jakie zrobił Kacper. I jak się cieszę, że udało mi się rozwiązać kolejną zagadkę nauki!



2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Rewelka
Z tymi chmurami to jest jak w życiu każdy ma jakieś granice i albo siąpi gdy gradobicie przybedzie jest gorzej z chmurami jak z dziecmi tymi po 30 roku też
są kapryśne,,,,,przecinki wstawiajcie sami

Anonimowy pisze...

Od dawna się nad tym zastanawiałam!!! Wreszcie wiem! Dzięki :)