26.4.09

Co to są siniaki?



Uff, uratował mnie kolega. Zwlekałem z odpowiedzią na to pytanie, bo ileż razy można się przyznawać do niewiedzy! Na szczęście Piotrek Kossobudzki, świetny dziennikarz naukowy o wykształceniu biologiczno-medycznym, opublikował niedawno w „Przekroju” tekst, który wyjaśnia wszelkie moje wątpliwości. Będę z niego czerpał garściami, co mi, mam nadzieję, wybaczy.
A pytanie, o paradoksie, wcale nie wzięło się stąd, że moje dzieci są tak posiniaczone. Owszem, są. Zawsze zdumiewało mnie, jak udaje im się wyprodukować aż tyle siniaków na ciele (na wszelki wypadek wyjaśnię, że to nie ja jestem ich przyczyną i proszę nie dzwonić na Niebieską Linię). Pytanie nie padło jednak, gdy oglądaliśmy niebieskie plamy na ich nogach i rękach, lecz gdy czytaliśmy sympatyczną książeczkę Asy Lind „Piaskowy wilk”. Jej bohaterka, Karusia, chwaliła się, że miała „tęczowe nogi”. Jednego siniaka „nabiła sobie, zeskakując z rozpędzonej huśtawki”. Drugiego, „zielonego, gdy ścigała się na rowerze z kotem sąsiadów”. A ten trzeci, „tyci, tyci fioletowy” nabiła „latając latającym hamakiem”. Piaskowy Wilk zrozumiał: „Siniaki, to takie medale, za robienie rzeczy niebezpiecznych, prawda?” spytał Karusi. Dziewczynka zgodziła się z nim „No właśnie! – powiedziała. – Takie medale odwagi”.
Bardzo to się nam podobało. Niemniej, dla Kacpra i Idy takie wyjaśnienie stanowczo nie wystarczało. Chciały wiedzieć, czym naprawdę są siniaki.
Teraz już wiem. Otóż – jak pisze Piotrek – „Siniak powstaje, gdy z uszkodzonych (na przykład uderzeniem) drobnych naczyń krwionośnych krew wylewa się do okolicznych tkanek”. Inaczej mówiąc: rozlewa się pod skórą. Chwilę potem organizm zabiera się za jej uprzątnięcie. Przy okazji związki zawarte w krwi są przekształcane w inne. I właśnie ten proces odpowiada za przemiany kolorystyczne siniaków. Najpierw, zgodnie ze swą nazwą, przybierają barwę siną, czasem z domieszką czerwieni lub błękitu, które razem tworzą elegancki fiolet. Potem siniaki zielenieją a na koniec żółkną. Gdy komórki odpornościowe, które zwabione do podskórnego rozlewu krwi szukają zarazków, rozochocą się, siniak może też zabarwić się na złoto lub brązowo. Po jakichś dwóch tygodniach pobojowisko zostaje uprzątnięte a siniak znika. I tyle.
Dla tych zaś, którzy zapomnieli, skąd biorą się siniaki, załączyłem na górze poglądowe sytuacje. To oczywiście fragmenty filmów z Flipem i Flapem. Moje dzieci, oglądając je, pokładały się ze śmiechu. A dorośli niech sobie przypomną własne dzieciństwo.

Brak komentarzy: