8.3.09

Dlaczego po zimie jest lato, a potem znowu zima?



Wreszcie idzie wiosna! Aż czuje się jej zapach. Wdychaliśmy go, gdy ostatnio odprowadzałem Idusię do przedszkola. To zresztą, nie wiedzieć czemu, zawsze jest dobry czas na trudne pytania. Nawet jeśli się spieszymy, a zwykle się spieszymy. Ida zdążyła więc mnie spytać „Ale dlaczego po zimie przyjdzie lato, a potem znowu będzie zima?”.
Od razu wyjaśnię: moja córka wie, że zaraz po zimie jest wiosna, a nie lato. Miała jedynie na myśli, że rok w rok powtarza się to samo: pora cieplejsza, pora zimniejsza, pora cieplejsza, pora zimniejsza… I tak bez końca przez całej jej życie, moje życie i życie jej babci, a dalej to już jej wyobraźnia nie sięga. Bo dalej to już wszystko się miesza – jakaś wojna, a może nawet smoki? Moim dzieciom zdarza się mnie nawet pytać: „A czy jak byłeś dzieckiem, to były już samochody?”. Były, były. A zresztą, nawet w tych zamierzchłych czasach, gdy nie było samochodów, zima przechodziła w lato, a lato w zimę. Dlaczego?
Żeby to zrozumieć trzeba odlecieć w kosmos i spojrzeć na nasz dom, Ziemię, z dużej odległości. Otóż planeta, na której mieszkamy, jak na uczciwą planetę przystało, obraca się wokół swojej gwiazdy, czyli Słońca. Można to sobie wyobrazić jako jabłko krążące wokół wielkiej lampy. Ale – uwaga! – ogonek tego jabłka nie sterczy tak po prostu do góry, lecz jest porządnie przechylony. A ponieważ jabłko krąży stale w tej samej pozycji, jego ogonek raz sterczy w stronę lampy, a raz w odwrotnym kierunku. Kiedy ogonek sterczy w stronę lampy (Słońca), to górna część jabłka jest lepiej oświetlona niż dolna. Na tej górnej połowie (północnej) grzeje mocniej i mamy lato, a do dolnej (południowej) dochodzi mniej ciepła i panoszy się zima. Gdy jabłko kręci się dalej, ogonek zaczyna sterczeć w przeciwną stronę niż lampa. Górna część jabłka jest wówczas gorzej oświetlona niż dolna. Na górze (północy) panuje wówczas zima, a na dole (południu) przychodzi czas na lato. Gdyby ktoś kiedyś naprostował to jabłko, czyli naszą Ziemię, kompletnie stracilibyśmy pory roku. Bo zawsze obie połówki, górna i dolna, północna i południowa, byłyby tak samo oświetlone i ogrzane. Żadnej zimy ani lata.
Jako pomoc naukową załączam filmik z YouTube (po angielsku niestety). A najlepiej po prostu wziąć to jabłko i zacząć nim obracać wokół lampy. Otrzymamy wówczas Ziemię i Słońce w miniaturce. Można też zrobić jak moja znajoma, która udawała, że jest Słoneczkiem, a w Ziemię zamieniła swoją siostrzenicę, każąc jej kręcić się wokół siebie. Nie wiem, czy taka nauka dała lepsze efekty, ale zabawa podobno przy tym była przednia. My jeszcze nie próbowaliśmy…

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Wojtku wreszcie sie dowiedzialem jak to jest. lepiej puzniej nic wcale choc przyznam ze bardziej z filmu nizli z nieco zawilego wpisu
pa
mz