22.2.09

Dlaczego miód jest zdrowy?

Idusia uwielbia słodycze. I to w każdej postaci. Cukierki czy czekolady to oczywistość. Ale lubi też jeść sam cukier oraz miód. Jak już mamy wybierać, którą ze słodkości pozwolić jej zjeść, zwykle stawiamy na miód. Bo zdrowy przecież. „Ale dlaczego miód jest zdrowy?” zapytała któregoś dnia Ida. Myślałem, że znam odpowiedź. Tymczasem po wgłębieniu się w temat stało się jasne, że się myliłem.
Na samym początku trafiłem bowiem na informację, która kompletnie zaprzeczała moim poglądom. Otóż kilka stron internetowych powielało notatkę niejakiego doktora Gabe Mirkina, według którego wartość zdrowotna miodu i zwykłego cukru jest niemal identyczna. Obie substancje – pisał – mają podobny skład, bo zawierają cukry proste. Miód zawiera, jego zdaniem, dodatkowo żelazo i wapń, ale w tak małych ilościach, że nie ma to żadnego znaczenia dla zdrowia! Potwierdza to częściowo Wikipedia. Można w niej przeczytać, że miód „nie jest znaczącym źródłem witamin i minerałów”, bo zawiera jedynie ich śladowe ilości.
Ups. Czyżbym aż tak się mylił? Bo, owszem, to że miód składa się głównie z cukru nie było dla mnie odkryciem. Ale zawsze sądziłem, iż ma mnóstwo dodatkowych substancji – witamin czy minerałów – które miały dawać produktowi pszczół przewagę nad czystym cukrem, cukierkami czy czekoladą.
W poszukiwaniu dalszych informacji zajrzałem na EurekAlert – bardzo wiarygodny serwis, gdzie zamieszczane są informacje oparte na poważnych publikacjach naukowych. I tym razem się nie zawiodłem. Wszystko co tam znalazłem, wskazuje jednoznacznie, że miód jest zdrowy. Jego główną wartością nie są jednakże witaminy czy minerały, lecz tak zwane przeciwutleniacze. Wiem, brzmi to bardzo trudno jak na poziom dziecięcy. Nie wnikając w szczegóły wyjaśnię, że są to związki, które oczyszczają organizm z substancji, które tworzą się w naszych ciele i uszkadzają komórki. Przeciwutleniacze licznie występują w warzywach i owocach. Mnóstwo jest ich też w miodzie, szczególnie zaś ciemnym (na przykład gryczanym). Profesor Nicki Engeseth, która prowadziła te badania, podała też wstępne wyniki badań nad antybakteryjnymi właściwościami pszczelego produktu. Miód, jak twierdzi uczona, hamuje rozwój chorobotwórczych mikrobów – nawet tych, które wywołują próchnicę w naszych zębach! Potwierdzają to również badania innych naukowców. Jedni piszą, że dodawanie miodu do sałatek chroni je przed szybkim zepsuciem. Drudzy zaś udowadniają, że miód przyśpiesza gojenie się oparzeń oraz oczyszcza rany z niebezpiecznych bakterii. Podobno potrafi nawet poradzić sobie z tymi mikrobami, które stały się oporne na antybiotyki.
Jakby tego było mało, miód uspokaja kaszel lepiej niż liczne leki przeciwkaszlowe z apteki! Podawany przed snem łagodził jego intensywność u dzieci (ale – uwaga - starszych niż rok) oraz pozwalał na dłuższy oraz spokojniejszy sen.
Uff, uspokoiłem się. Nadal mogę zalecać Idusi miód.

(Zdjęcie pochodzi ze strony Wikicommons)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Pracowałem kiedys w cukrowni cukier brązowy jest zdrowszy ,a biały aby był biały przechodzi przez siarke i wjele czynnikôw chemicznych,raczej polecam miôd bo tam chemijest zero