9.1.09

Po co mężczyznom piersi?

Mamy pierwsze pytanie od czytelnika! Bardzo nam się miło zrobiło, że nasz blog, który działa od niedawna (i na dodatek z przerwą świąteczną), przyciągnął uwagę pana Krzysztofa i jego 6-letniego synka Mikołaja. Przysłali do nas pytanie „Po co mężczyznom sutki? Dlaczego ewolucja zostawiła je u nas?”.
To bardzo ciekawe zagadnienie, bo trudno o bardziej niepotrzebną część ciała niż męskie piersi. A jednak „od zawsze” istnieją i nie wygląda na to, by przymierzały się do zniknięcia.
Ich zagadkę opisywała Laura Spinney w cytowanym już tu kiedyś artykule z tygodnika „New Scientist”. Wyjaśnienie podaje też strona „Zdrowie mężczyzn” („Men’s Health”). W skrócie chodzi o to, że i kobieta, i mężczyzna mają ten sam zestaw genów, który koduje rozwój sutków. W fazie embrionalnej aktywny jest u każdego człowieka, niezależnie od płci. Dopiero w okresie dojrzewania, pod wpływem hormonów, u dziewczynek rozwijają się większe piersi, a u chłopców pozostają w dawnym kształcie. Czasem zdarza się, że i mężczyźni dostają, w wyniku zaburzeń, kobiecą dawkę żeńskich hormonów. Wówczas i u nich rozwijają się piersi, które – uwaga! – mogą produkować normalne mleko. Ba, serwis „Baby Center” donosi, że odpowiednie pobudzanie męskich sutków może doprowadzić do produkcji mleka.
Zazwyczaj jednak piersi u chłopaków naprawdę nie służą do niczego. Ewolucja zaś nie doprowadziła do blokowania ich rozwoju, bo w niczym jej nie przeszkadzają. Wiele z naszych cech istnieje nie dlatego, że do czegoś służą, ale dlatego, że są obojętne dla przetrwania - w żaden sposób nie zmniejszają szans w walce o byt. Ewolucja ich po prostu nie zauważa, ignoruje i pozwala przekazywać dalszym pokoleniom.
Pan Krzysztof, który chciał moje wyjaśnienia przekazać synkowi, nie był w pełni usatysfakcjonowany. „Pana tłumaczenie – napisał - trochę się kłóci z tym, co mi rodzice wtłaczali do głowy: organ nieużywany zanika. Natura nic nie robi bezużytecznie...chyba... :-)”
No, nie jest to, niestety, do końca prawdą. Kiedyś rzeczywiście tak to tłumaczono, nawet w szkole, ale dziś wiemy, że natura nie zawsze bywa tak mądra. Organ nieużywany zanika bowiem, jeśli przeszkadza organizmowi (np. oczy pod ziemią do niczego nie służą, ale łatwo się w nie sypie piach, co jest nieprzyjemne, a czasem i groźne dla zdrowia; lepiej więc ich nie mieć). Jeśli zaś narząd nieużywany nie przeszkadza, to może zaniknąć, może pozostać bez zmian, albo może zmienić się w zupełnie przypadkowy i nieprzewidywalny sposób. Bo osobnik z tą cechą i bez tej cechy nie różnią się w swej sile przebicia przez sito doboru naturalnego.
A tak właśnie jest z sutkami u mężczyzn.


PS. Rysunek chłopaka przygotowała Idusia.

3 komentarze:

marcin.te pisze...

Fantastyczna stronka:) Krzyś był zachwycony:) Pozdrawiamy: marcin, edka, krzyś:)

Liska pisze...

Bardzo ciekawy blog. Będę często zaglądać, bo moja 4,5 latka zadaje miliony podobnych pytań, w stylu: "Mamusiu, a mama pająka, jaki ma sposób, żeby go urodzić?" ;-) Pozdrawiam serdecznie!

Anonimowy pisze...

gówno prawda tyż prawda