1.12.08

Dlaczego wszyscy są z obu stron tacy sami?

Początkowo nie zrozumiałem. Kacper naprawdę potrafi mnie zaskoczyć. Bo co to znaczy, że "wszyscy są z obu stron tacy sami"? "No, że mamy takie same oczy, ręce, nogi. I że tak samo mają zwierzęta, wszystkie" - tak mniej więcej tłumaczył mi Kacper swoje pytanie. Aha, dlaczego jesteśmy symetryczni! I to dwubocznie symetryczni! I dlaczego wszystkie zwierzęta są dwubocznie symetryczne! Pytanie fascynujące, ale jakże trudne.
Najpierw próbowałem je obejść. W końcu nie wszystkie zwierzęta są symetryczne. Na przykład płastugi - czyli ryby, które leżą na dnie na boku - mają jedno oko przesunięte na drugą stronę. Wyglądają na mocno zakrzywione. Albo kraby, u których jedne szczypce są większe od drugich. Ale im dłużej mówiłem o tych wyjątkach, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że to są tylko wyjątki. Większość zwierząt jednak jest symetryczna. Albo, tak jak my, dwubocznie. Albo - jak rozgwiazdy - promieniście. I nawet to, że prawa ręka u nas jest trochę silniejsza od lewej, a prawa brew może być nieco wyżej (lub niżej) od lewej nie zmienia sensu pytania. Zresztą, podobno nawet za ładniejsze uważamy twarze bardziej symetryczne. Dlaczego tak jest?
To, co znalazłem w Internecie było tylko ucieczką od prawdziwej odpowiedzi. Na przykład na tej
stronie piszą, że jesteśmy dwubocznie symetryczni, bo nasi przodkowie byli dwubocznie symetryczni. Świetnie, tylko po pierwsze, dlaczego przodkowie tacy byli i, po drugie, dlaczego ani my, ani zwierzęta w toku ewolucji nie utraciliśmy tej symetrii?
Do głowy przychodzą mi dwa wyjaśnienia. Raz, że nasz rozwój - od pojedynczej komórki - wymusza takie właśnie rozwiązanie. Że jest ono najłatwiejsze do przeprowadzenia. A drugie wyjaśnienie jest takie, że symetria pozwala nam lepiej radzić sobie w dzikiej przyrodzie. Widzimy wtedy zarówno wroga z lewej, jak i z prawej strony. Możemy go kopnąć i lewą, i prawą nogą. Biegniemy sprawnie i równo, nie przechylając się ani w jedną, ani w drugą stronę. Ale nie mam 100 procentowej pewności, czy to jest dobre wytłumaczenie. Będę dalej szukał.
A może to jest pytanie na Nobla?

2 komentarze:

RMK pisze...

Chyba we "Wspinaczce na szczyt nieprawdopodobieństwa" Richard Dawkins wyjaśnia, że prawdopodobnie chodzi o to, że po pierwsze dla większości zwierząt lepiej mieć dolną i górną część, bo np. będąc robakiem lepiej na dole być odpornym na ścieranie ;-) a u góry za to lepiej być jak najbardziej podobnym do podłoża, czyli dobór naturalny promuje u wielu organizmów rozróżnienie na góra/dół, ale to pociąga za sobą też pewne wymogi "mechaniczne". Bo gdy jest się robakiem to dobrze by było by mięśnie po obu stronach ciała działały podobnie [czyli były symetryczne] bo głupio by trochę było kręcić się w kółko... a to "łatwiej" zakodować w genach jeżeli w trakcie embriogenezy pewne geny będą traktowane jako instrukcje budowy dwóch symetrycznych stron ciała.
W tej samej książce Dawkins podaje też przykłady niesymetrycznych zwierząt, i chyba też paru symetrycznych względem większej ilości osi ;-)

Wojciech Mikołuszko pisze...

Bardzo dziękuję! Zajrzałem do "Wspinaczki..." i rzeczywiście, znalazłem. Pozwolę sobie zacytować Dawkinsa (s. 266): "Jeśli jest jakieś najlepsze rozwiązanie dla strony lewej, to rozsądne będzie założenie, że najlepsza prawa strona powinna wyglądać tak samo. W szczególności zaś - każde poważniejsze odstępstwo od tej zwierciadlanej symetrii może doprowadzić do tego, że zwierzę będzie się kręciło w kółko, zamiast podążać najkrótszą drogą wprost". Brzmi ładnie i raczej potwierdza moje przypuszczenia. Choć do końca nie rozwiązuje problemu, bo oparte jest na przemyśleniach, spekulacjach, niż danych eskperymentalnych. Myślę więc, że droga do odkryć nadal tutaj stoi otworem.